O mnie / More about me

Miły Gościu, siądź w mojej Przędzalni, a odpoczni sobie :)

     Zaglądasz tu, by mnie lepiej poznać. Bardzo proszę: jestem młodą pięćdziesięciolatką. Tak, i niech Cię to nie oburza! Moja młodość nie ma nic wspólnego z dbałością o wygląd, jest po prostu naturalną otoczką mego myślenia o sobie i o świecie, a wynika z pielęgnowania w sobie pierwiastków dziecięctwa i z trwającego wciąż procesu dojrzewania, co będzie mi towarzyszyć do ostatniego zamknięcia oczu, mam nadzieję.

    Jestem córką, matką, żoną, siostrą. Staram się spełniać, jak potrafię najlepiej, w każdej z tych ról. Oczywiście, z różnym skutkiem. 

    Od ponad 30 lat mieszkam w niewielkim mieście, na północno-wschodnich kresach Polski. Czuję wciąż rosnące przywiązanie do swojej Małej Ojczyzny, ponieważ moje miasto pięknieje z roku na rok, a ja sama mam szczęście spędzać życie w uroczej jego okolicy – na obrzeżach, gdzie wiosną słowik opowiada swą miłość do słowikowej, gdzie latem dom nurza się w zieloność, gdzie jesień zaściela ziemię nieprawdopodobnie kolorowym kobiercem liści, a zimą przychodzą w ostrożną gościnę zając i sarna.

    Jestem nauczycielką i choć wybór profesji określam jako przypadkowy i niekoniecznie udany, zawsze towarzyszyła mi troska o ochronę godności tego zawodu. Pozostawiam Twojej refleksji, miły Gościu, interpretację tego wyznania.

    Nie jestem wegetarianką (i boleję nad tym), mimo to jednak, ważne miejsce w kręgu moich zainteresowań zajmują zwierzęta. Wyznaję franciszkańskie przekonanie, że to nasi bracia mniejsi, którym należy się godne traktowanie, przyjaźń i opieka. Szanuję wyłącznie czynną, nie deklaratywną miłość do zwierząt. W związku z tym od wielu lat wychowuję dwa (wcześniej bezdomne) psy, regularnie uzupełniam wikt pewnej kociej rodzinie i wraz z innymi ludźmi o podobnych przekonaniach, za pośrednictwem fundacji Centaurus, chronię przed cierpieniem, kalectwem i śmiercią zwierzęta zupełnie wyjątkowe - konie. W tych działaniach towarzyszą mi moi Bliscy.

    Szczególnie interesuje mnie muzyka, film, literatura, jednak nie będę w tej chwili rozwijać wątku swych intelektualnych pasji, ponieważ wszystko to z czasem ujawni mój blog. Jest jednak coś, do  czego właśnie tu muszę się przyznać:  to wielka miłość do wszelkiego rękodzieła: artystycznego i użytkowego. Nigdy nie przejawiałam jakichkolwiek zdolności manualnych, może dlatego z pasją przyglądam się dziełom rąk innych ludzi. Szczególnie cenioną przeze mnie wartością jest indywidualizm - to również uzasadnienie moich zainteresowań – ponieważ w każdym rękodziele kryje się niepowtarzalność płynąca z człowieka, który je stworzył.  Z tej fascynacji zrodziła się kiedyś moja własna potrzeba rękodzieła, wbrew brakowi predyspozycji.

    Typowe portale społecznościowe są mi obojętne, jestem natomiast zagorzałą wielbicielką blogów. Nierzadko trudno mi się od nich oderwać. Są fascynujące. Musiałam więc stać się blogerką. Czerpię z prowadzenia mego bloga wielką przyjemność i nie przeszkadza mi, że nie ma on oszałamiającej publiczności. 
     
         Serdecznie zapraszam do mojej Przędzalni Rozmaitości :) 
                                                                                                   Prządka
     P.S. W lutym 2012 r. rozpoczęłam prowadzenie drugiego bloga, poświęconego wyłącznie prezentacji mego rękodzieła (?). Nazwałam go przewrotnie Peryferiami Targowiska Próżności - tam również zapraszam.

         



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...