sobota, 20 lutego 2016

I tak oto, od ostatniego wpisu w Przedzalni....

.... niepostrzeżenie minął - długi? krótki? - rok. Nie było w jego trakcie ani jednego dnia, żebym - choć przez chwilę - nie pomyślała o swojej Poluni. Tak sobie założyłam, gdy odeszła za Tęczowy Most, codziennie z ulgą konstatując, że dotrzymuję danego sobie słowa. Trochę masochistycznie? może dziwacznie? Bez znaczenia. W niewidzialną substancję myśli rozmaitych tego czasu wplotłam mereżkę złożoną z 365 wspomnień mojej kochanej Psiny, a jej wzór zmieniał się stopniowo: smutek, żal i tęsknota ustępowały miejsca spokojowi i przywoływaniu najfajniejszych zdarzeń z okresu 18 lat naszego wspólnego pomieszkiwania i bytowania. 

A w połowie roku pojawił się pod moją strzechą ktoś, kto swój początek musiał brać wtedy, gdy odchodziła Pola. Uznałam więc, że w jakimś ułamku znów jesteśmy razem, dzięki reinkarnacji :) 
Postanowiłam też, że po roku, po upływie pełnego cyklu natury, zamknę wzór swojej mereżki, bo każda taka praca ma przecież swój początek i kres. I ten ostatni dziś właśnie się dopełnił. Od jutra myśli zaczną się układać wg nowego wzoru, nowych technik, innej przędzy: dies levat luctum...

20 komentarzy:

Aśko JGM pisze...

Jesteś Kochana... tęskniłam. :*

Prządka pisze...

Ty też. Dziękuję Ci :)

Kociafrania pisze...

Polunia,pamiętam jak czuwałam przy niej pilnując aby nie lizała łapy,którą okaleczył jej wet-rzeznik z Augustowa,jej pokorę z jaką znosiła ból i cierpienie...Jak uwielbiała wodę,pierwszy raz w życiu widziałam jak pies próbuje tę wodę gryżć.Jak uczyła młodziutką Kojo zasad psiego savoir -vivru....Jak Badżisek siadał na jej plecach i postukiwał dziobem w głowę a ona znosiła to cierpliwie.Polunia....

Prządka pisze...

:)

Bożenka pisze...

Tak sobie o Tobie, Prządko myślałam ostatnio. I wymyśliłam Cię... ;-)

Prządka pisze...

Bożenko, dziękuję. Cieszę się, że jeszcze nie przepadłam w mrokach niepamięci :) Serdecznie pozdrawiam!

raeszka pisze...

Wiesz każdy z nas inaczej sobie radzi z bóle straty kogoś bliskiego ...

Cieszę się, że wróciłaś do blogowania, bo rzeczywiście długo Cię nie było ...

Prządka pisze...

Tak, to prawda, każdy inaczej... Jedni trochę szybciej, inni trochę wolniej... Dziękuję raeszko za wizytę :) Mam nadzieję powracać do swojej Przędzalni i zaprzyjaźnione blogi częściej, niż mi się to zdarzało przez miniony rok. Serdecznie pozdrawiam, wiem, że Ty działasz, bo podglądałam :)

Trilli Urszula pisze...

Martwiłam się że zniknęłaś bezpowrotnie...na szczęście się myliłam :)

Prządka pisze...

Taki trochę kryzys. Na pisanie, na bywanie, na komentowanie :) Dzięki za wizytę :) Serdeczności!

Kociafrania pisze...

Trzymam za słowo w sprawie powrotu do blogowizny. Tyle jeszcze spraw trzeba omówić,wątpliwości rozstrzygnąć,nowościami się podzielić, rękodziełem się pochwalić!

Prządka pisze...

Jasna sprawa! Czekam na koniec kwietnia i wyzwolenie z kajdan. Rozetrę wtedy przeguby, rozruszam nadgarstki i postukam trochę w klawiaturę :)

Alojka pisze...

śliczne psisko, przypomina mi mojego

Prządka pisze...

Dziękuję Alojko :) Tak, Pola była pięknym wielorasowcem, choć złamana kiedyś łapa, nieprofesjonalnie potraktowana przez weterynarza, troszkę ujmowała jej uroku. Ale za to dusza! Dużo mogłabym pisać na ten temat :) Ty pewnie też - o swoim czworonogu :)
Pozdrawiam!

Wiolka pisze...

Witam serdecznie :) miło że jesteś , mam nadzieję że kolejny wpis pojawi się szybciej niż za rok ? :) Bardzo chciałabym abys jak najczęściej tutaj wpisywała różności z Twojego życia :) Pozdrawiam

Prządka pisze...

Dzięki, Wiolu :) Trzeba mi się (jak każdemu) czasem "wybebeszyć", a najprościej właśnie na blogu, więc... coś tam się pojawi :) Muszę jednak poczekać do końca kwietnia, by pozbyć się upierdliwego obowiązku, który pochłania mi większość czasu. Zatem, do poczytania w maju :)

raeszka pisze...

Co pojawi się u mnie Twój komentarz, to wchodzę do Ciebie z myślą, że pewnie jest nowy wpis, a tu psikus ;).

Zatem dalej cierpliwie czekam :).

Prządka pisze...

Raeszko, dziękuję, to bardzo miłe :) Twoje zaglądanie, a nie psikus, rzecz jasna :)
Jestem do końca kwietnia zawalona pracą zawodową i nie mam się czym na blogu pochwalić, tak jak Ty, swoim pięknym rękodziełem - ale już niebawem....
He, he, sama jestem ciekawa, co będzie niebawem :)
Serdeczności!

Aśko JGM pisze...

:*

Prządka pisze...

:*
:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...