piątek, 5 lipca 2013

Być globtroterem... Dzień 1.

    Dawno nigdzie dalej nie podróżowałam. Nie powiem, że brakowało mi pomysłów i możliwości, ale energii - owszem, tak. Ostatkiem tejże podjęłam więc wiosną decyzję, że wybiorę się ze swoimi współpracownikami na wyprawę poza granice naszej pięknej ojczyzny, w kierunku północnym. Zabrałam ze sobą swego Mężulka, dla którego, jako facecika mało towarzyskiego ostatnimi czasy, wyprawa ta miała być wyczynem karkołomnym.
     Pierwszego dnia, minąwszy Litwę, zawitaliśmy na Łotwie. Na naszej drodze stanął obiekt wyjątkowy, zwany Nadbałtyckim Wersalem - barokowo-rokokowy pałac w Rundale, rezydencja kurlandzkiego rodu Bironów. Powstał ok. 1730 r. i ma ciekawą historię, jak większość obiektów tego typu. Dziś pełni funkcję nie tylko muzeum, ale też miejsca zakwaterowania ważnych osobistości, przybywających ze świata i wizytujących Łotwę. Mnie zachwyciło to, jak wiele zostało w nim autentycznego wyposażenia, i jaką mnogością eksponatów dysponuje to muzeum. Skromna, z konieczności, fotorelacja z tego miejsca:

       
       
                           
Tu dawni państwo kontemplowali dzieła rąk dobrze opłacanych mistrzów pędzla:
      A tu skubali sobie od niechcenia drugie śniadanko:
                                           Tu trawili posiłki i zażywali zasłużonego wypoczynku:
A tu wyglądali przez okno na swe ogrody, projektowane wedle wzorów wersalskich:
I szli na spacer jedną z lipowych alejek,
by dojść do barokowo powywijanych klombów, pełnych kwiecia i odpowiednio strzyżonego bukszpanu:
Uznaliśmy, że ślady naszych stóp pozostawione w Pałacu Rundale, to właściwa decyzja :)

Tymczasem  opuściliśmy chatę kurlandzkich XVIII-wiecznych notabli i pomknęliśmy do Rygi. Tam wjechaliśmy na szczyt miejscowego Pałacu Nauki, gdzie cyknęliśmy z góry fotki łotewskiej stolicy:



Fotograf minę ma nietęgą, z racji lęku wysokości, wywołującego trudną do pokonania chęć skoku na główkę. Udało się ją raz jeszcze zdusić w zarodku, dzięki czemu nadal jestem żoną swego męża:)
 Następnie pani przewodniczka Ludmiła oprowadziła nas po starym mieście ryskim. Obeszliśmy ważniejsze obiekty i miejsca. Kocham starówki, nie ja jedna, wiem. Chłonę z gęsią skórką ich przeszłość, którą tak wdzięcznie oddają, zatapiam się w głębię wąskich uliczek, z radością wykręcam stawy skokowe na kocim bruku, otwieram usta z podziwu dla kunsztu architektów i budowniczych, którzy je wznieśli.




Zdjęcia amatorskie, rzecz jasna, nie są w stanie pokazać piękna Rygi, ale ono jest po prostu faktem. Nawet kufelek miejscowego piwa nie zdołał skupić na sobie uwagi: wzrok wciąż rozbiegał się na wszystkie strony :)


I tak oto dobiegał powoli końca 1. dzień wyprawy. Jeszcze hotelik pod Rygą, jeszcze posiłek wieczorny, jeszcze koniecznie wieczorek bliżej zapoznawczy i wreszcie, długo wyczekiwany i jakże błogi uścisk ramion Morfeusza :)
Tymczasem, kochani, do następnego dnia. Uściski!

7 komentarzy:

Bożenka pisze...

Ogrody piękne i uliczki urocze. Pałacowe komnaty mają swój urok :-)
Miłego wypoczynku i przyjemnego zwiedzania życzę :-)
Pozdrawiam.

Marzena pisze...

Zazdroszczę wyprawy, ech bardzo... no i czekam na kolejne fotorelacje ;)

Wiolka pisze...

Piękna wyprawa, zdjęcia cudowne i na pewno ogrom róznorodnych wspaniałych wspomnień. Super że pojechaliście na taką wycieczkę, fantastyczna sprawa zmienic otoczenie , oderwać się od codzienności i pozwiedzać takie cudne miejsca :) Pozdrawiam ciepło :)

kreatywny-kącik pisze...

Komnaty i ekspozycja świetne - będę musiała się kiedyś wybrać i zobaczyć na żywo ;) Najbardziej urzekł mnie widok ogrodu - coś pięknego.

Aśko pisze...

piękna wycieczka, nigdy nie byłam w tamtych terenach, z południa Polski to strasznie daleko :D za to bliżej nam na południe,więc na wakacje wybieramy się po raz pierwszy na Węgry :))

raeszka pisze...

Uwielbiam takie miejsca :).

Człowiek spacerowałby cały dzień i nie znudziłoby mu się :).

Oj, ja też mam lęk wysokości i to straszliwy ...

Trilli Urszula pisze...

Oooo...no i się zachwyciłam...
A patrząc na tak piękne wnętrza mam jedno skojarzenie...choć raz poczuć się jak damy w poniższym linku ;)
http://www.youtube.com/watch?v=qrOeGCJdZe4

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...