piątek, 18 stycznia 2013

CANDY, because Women's Day soon :)

   Miłe Panie,
   kiedy wędrowałam onegdaj po blogach bliższych i dalszych, odkryłam, że wynalazek zwany Dniem Kobiet sprawia radość wielu ludziom i jest przez nich często mile celebrowany. Jeśli o mnie chodzi, powiem krótko: nie znoszę Dnia Kobiet - ani w domu, ani w pracy, ani gdziekolwiek. Kropa!
   Nie będę wyjaśniać dlaczego, bo to w kontekście dzisiejszego posta niecelowe. Załóżmy, że taki ze mnie dziwoląg. Dodam tylko, że mój mężulek od dawna świetnie rozumie tę niechęć i Dzień Kobiet jest w naszym domu dniem, który niczym nie różni się od innych. Niestety, takiego komfortu nie mam w pracy, co rokrocznie przysparza mi dużej frustracji. Tak też będzie zapewne niebawem. 
Źródełko:)
    Dlatego też właśnie wpadłam na pomysł, by mimo wszystko mieć w Dniu Kobiet odrobinę radości. Da mi ją ten, kto zostanie zwycięzcą.... w moiiiim????? trzeciiim????? CANDYYYY!!!!
    Hurra, prawda?
   Ale nie ma to, tamto! Jest warunek: jeśli chcesz wiedzieć, co zamierzam Ci podarować, przenieś się TU, gdzie czekają na Ciebie szczegóły rozdawajki. Spiesz się, bo już wkrótce:
Żródełko:)
  but not mine:)

5 komentarzy:

Trilli Urszula pisze...

Ja tam nie wiem czy ten dzień jest ważny czy nie...dla mnie to zwykły dzień,choć w pracy pewnie będzie zaakcentowany przez Panów :)
Rozdawajka u Prządki!
Huuuuura!

Kociafrania pisze...

Prócz dnia kobiet -walentynki i halloween także przyprawiają o niestrawność.!

Wilczyca Aga Strzęciwilk pisze...

Ja nie podchodzę do tego święta w jakiś szczególny sposób. Jest i już. Dla mnie każdy dzień u boku mojego małżonka jest moim świętem, bo tak się czuję dzięki niemu.

Wiolka pisze...

Och Prządeczko, jakaś Ty tajemnicza... :0 Ale juz lece pedze sprawdzić te Twoje szczegóły :) A co do dnia kobiet to ja mam zupełnie odwrotnie, lubię to swięto , ale oczywiście szanuje Twoja decyzje :) Nic na siłe :) Buziaki

raeszka pisze...

Ja lubię nasze święto :).
Jest to okazja do dostania prezentu od męża :).

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...