niedziela, 4 grudnia 2011

Plecionka

     Wyplotło się w chwili słabości plecionkę. Punkt zaczepny stanowiło kilka przypadkowych (z usuwanego pospiesznie pobojowiska koralikowego) takich oto egzemplarzy:

     Wyglądały całkiem harmonijnie w garści, więc uznałam, że warto oddać je w sznurkowe uwięzienie. Padło na wisior i na sznurek w czarnym kolorze jako jego bazę. Uznałam, że całość ma być na tyle długa, by dzyndzoł na końcu wisiora dyndał sobie gdzieś w okolicach brzucha. W rezultacie obwód plecionki mierzy metr cały.
     Uwięziłam w sznurku przede wszystkim korale szklane i ceramiczne szkliwione. Dołożyłam też lawę wulkaniczną oraz kulkę unakitu. Czasem mocowałam je przy pomocy miedzianych szpilek.
I wyszedł był tak:





Jeśli podobają się Wam ozdoby ze sznurka, przypominam o moim CANDY (piętro niżej), w ramach którego oferuję tę oto lawendową plecionkę:


Zapraszam serdecznie, ciepło dziękuję za odwiedziny:)
Radosnej niedzieli!

7 komentarzy:

dudqa pisze...

Slicznie uplecione

evenstar pisze...

Super!
Uwielbiam takie długie dyndoły :)))

Wiolka pisze...

Ślicznie :))

betty_sue pisze...

samo czytanie tego opisu sprawiło mi ogromną przyjemność, słowa typu: szkliwione, lawa wulkaniczna, kulka unakitu.

Prządka pisze...

Cieszę się betty_sue, ale dlaczego zlikwidowałaś swego bloga nadrelatora słownego?

In the Light of the Moon pisze...

I love how you created this!! Bravo!!xox Cat

Anna z Decoupage Garden pisze...

Ślicznie wyglada :) Na niuansach plecionek niestety się nie znam, ale z poziomu laika mogę powiedzieć, że wyszło tak, że doskonale odzwierciedla Twój pierwotny zamysł i pobrzmiewa kolorami ziemi :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...