sobota, 24 grudnia 2011

Szkoda czy nie?

   Jestem chyba mocno przywiązana do tradycji, gdyż jak co roku, w wigilię Wigilii zamiatam przed sobą podłogę nosem ze zmęczenia. A przecież zawsze w tym czasie składam sobie obietnicę zupełnie innego scenariusza obchodu świąt Bożego Narodzenia... I wtedy przypomina mi się wierszyk Ludwika Jerzego Kerna: 

Kiedy choinka, leśna dama,
Włoży już swoje stroje,
A w kuchni ciasto piecze mama,
Aż pachnie na pokoje,
Wszystkich ogarnia podniecenie,
Nas i sąsiadów z bloku...
Szkoda, że Boże Narodzenie
Jest tylko raz do roku.

A pod choinką dobry święty,
Co ma brodzisko mleczne,
Podarki składa i prezenty,
Dla dzieci, tych, co grzeczne,
Dzieci radują się szalenie,
Wśród pisków i podskoków,
Szkoda, że Boże Narodzenie
Jest tylko raz do roku.

A kiedy w końcu mama prosi
Do stołu, bo nakryte,
To jakby anioł się unosił,
Nad nami pod sufitem.
Za gardło chwyta nas wzruszenie,
I łezkę mamy w oku...
Szkoda, że Boże Narodzenie
Jest tylko raz do roku.

    Myślę sobie, pełna podziwu dla własnej (i solidarnie - kobiecej w ogóle) pracowitości przedświątecznej, że ten wierszyk Kerna mógłby stanowić punkt wyjścia do poważnej debaty: szkoda czy nie szkoda? Czy to pytanie uformowałoby dwa przeciwne obozy (my, Polacy, uwielbiamy dualizmy wszelakie:)? Czy wywołałby lawinę argumentów i kontrargumentów? A może wprost przeciwnie, wierszyk ten byłby przyczynkiem, pierwszej w dziejach naszych, zgody?
      
Tak sobie rozmyślam i przez to zaniedbuję tradycyjne obowiązki, a w tym przyjemność składania życzeń. Przywołuję się więc do porządku i proszę wszystkich swoich Gości, by przyjęli ode mnie życzenia Bożonarodzeniowe: zdrowia, spokoju, pogody, ciepła, ukojenia, wzajemnej serdeczności. Ze szczególną atencją ściskam tych Gości mego bloga, którzy często zostawiają mi słowo dobre i poczciwe - ślad swoich odwiedzin: AnnęAgnieszkęJoasięBożenkęSharonMarzenkęTrillidudqęCatInkwizycjęAnię
Niech się Wam darzy, kochane, niech dopisuje, niech się spełnia!


wtorek, 20 grudnia 2011

Kiepski dobrego początek

      Przybieżało dziś do mnie dwóch panów doręczycieli: jeden, wysiadłszy z dostawczego autka, ciepłą rączką podał mi niemałą paczuszkę, drugi - zziębnięty i udreptany - wyciągnął ze swej torby okazałą kopertę. Przyglądałam się przesyłkom dłuższą chwilę i dokonywałam w myślach trudnego wyboru: którą to rozbebeszyć najsampierw? 
     Po chwili zastanowienia padło na tę większą, tę od zaróżowionego pana kuriera. Nie wiem, dlaczego tak dałam się zwieść pozorom okazałej objętości przesyłki i ciepłym rączkom, które mi ją podały, albowiem astronomiczne było moje rozczarowanie, kiedy, poza fakturą na swoje nazwisko, nie znalazłam w paczce ani jednego zamówionego produktu, za to gromadę przedmiotów raczej dla krewkiego młodzieńca, niż dla mnie przeznaczonych. 
     Spłynął na mnie stan przedzawałowy, ponieważ spodziewałam się m.in. upominków podchoinkowych. Drżącą ręką wykręciłam numer telefoniczny do nadawcy i w trakcie pogawędki wyszło na jaw, że poza mną, numer wykręcił dziś również pan pakowacz. Nadawca uspokoił mnie, że nie będę musiała szukać w popłochu rózeg, by choć nimi uhonorować wigilijnych gości.
     Ten niefortunny początek bebeszenia przesyłek nastroił mnie ponuro. Bez entuzjazmu zabrałam się do otwierania koperty i.... jakież było moje zdumienie: czerpałam z koperty jak z rogu obfitości, a wyczerpałam nie tylko to, co było mi obiecane, ale znacznie więcej! Obietnicę z obfitym naddatkiem spełniła Ania z Zajączkowego bloga, której szczęśliwa ręka wyciągnęła karteczkę z moim imieniem w jej candy-zowanej zabawie. Chwyciłam więc za aparat i uwieczniłam zawartość koperty. Potem pokleiłam zdjątka, a efekt prezentuję poniżej:
   


     Dostałam od Ani nie tylko naszyjnik z oplecionych kamyczków i kolczyki z  lawy wulkanicznej, ale też przecudne frywolitkowe kolczyki w kolorach białym i zielonym. Są piękne w swojej subtelności. Nie mam pojęcia o frywolitkowaniu, więc tym bardziej budzą mój zachwyt. Ponadto Ania zadbała o wygląd mego drzewka bożonarodzeniowego - zawisną na nim dwa aniołki, z serduszkami w małych garstkach. Dzięki upominkowi z Zajączkowego bloga nie będę również narzekać na bezczynność - Ania wrzuciła do koperty całe mnóstwo tzw. przydasi (przydasiów?). Znalazłam tam minerały, koraliki, półfabrykaty, przecudne pióra ptasie, cekiny i takie cosie, które prawdopodobnie przydają się w  scrapbookingu. Jestem wniebowzięta, ponieważ mam przypadłość sroczą, tzn. zbieram i gromadzę absolutnie wszystko, co służy rękodziełu - choć ja niewiele rękodziałać potrafię. 
Aniu, wielkie, wielkie dzięki! Pozdrawiam Cię serdecznie!
   

  A gdy wczoraj zaglądnęłam na polecaną wcześniej stronę sponsora karmny dla psisków ze schronisk, taki odczytałam komunikat:

Fajnie!

Dzięki za wizytę, pozdrawiam przedświątecznie!

Gif wypożyczony z Magazynu Gifów
      



    

czwartek, 15 grudnia 2011

And the winner is ...

     Witajcie nocą głęboką, mili Goście:)
     I gdy wszyscy już się pospali, nadszedł punkt zwrotny candy-zowanej zabawy z koralikową plecionką. Zanim ujawnię imię Laureatki nagrody głównej i jedynej, takimi podzielę się  przemyśleniami i uwagami:
      - bardzo miło jest przygotować upominek nieznanemu adresatowi, wyobrażając sobie, jak się ucieszy, gdy zorientuje się, że to on został wybrańcem Fortuny - mnie w takim przypadku (a Fortuna cmoknęła mnie już dwa razy!) radość roznosi przez pół dnia i nie ma tu znaczenia wartość prezentu, ale sam fakt wygranej 
    - kiedy przygotowałam swoje pierwsze candy, idąc tropem Waszych komentarzy, skupiłam się na poznawaniu Waszej codzienności i odświętności, na obserwacji zainteresowań i powstających robótek, na rozważaniu publikowanych przez Was przemyśleń, na wyobrażaniu sobie wnętrz Waszych domów, smaku upieczonych ciast, obecności domowników - z tych okruchów wyłaniały się czasem dość wyraźnie osobowości wielu autorek. Tym razem było podobnie, zwłaszcza że przybyło mi obserwatorów, co jest źródłem mojej wielkiej radości. Szanując zasadę wzajemności - ja także wzięłam (lub w najbliższych dniach wezmę) pod lupę nowe blogi - uwielbiam do Was zaglądać i staram się zostawiać komentarze, bo choć (jak wszyscy!) cierpię na deficyt wolnego czasu, mam świadomość, że celem każdego posta jest uwaga czytelnika i znak, że przeczytał to, co się z myślą o nim naskrobało:) Dziękuję za wszystkie komentarze, które zostawiacie u mnie - postaram się o jakąś gratyfikację w związku z tym (kurczaczki, przekupstwo jest karalne, ale co tam!)
     - przyznaję się do tego, że w związku z moim drugim candy zhardziałam siarczyście, co przejawiło się tym, że postanowiłam (czego nie robiłam wcześniej) sprawdzić każdy wpis i każdą deklarację obserwacji. Małostkowość (której troszkę mi wstyd) skutkowała optymistycznym odkryciem, że zaledwie 4-5 na sto parę komentarzy mijało się z zasadami mego candy-zowanego kodeksu. Wiem, że tych kilka niezgodności wynikło wyłącznie z nieuwagi lub z roztargnienia, niemniej usunęłam je z listy komentarzy. (Patrzcie Państwo, panoszę się, jakbym co najmniej worek złota rozdawała... )    Przystąpmy wreszcie do konkretów, bo ileż można gadać... 
Poniżej zamieszczam listę z ponumerowanymi pozycjami kolejnych wpisów, wszystkich z wyjątkiem tych nieuwzględnionych przeze mnie. Kierowałam się kolejnością chronologiczną wpisów: gdy ktoś zamieszczał komentarze w różnym czasie, jego imiona nie zajmują na mojej liście miejsca obok siebie, lecz stosownie dalej: 
  1. Bożenka                             51. Koraliki Sol                        
  2. marrika91                          52. Bożenka 
  3. Marzena                            53. agnieszka
  4. rrrrobaczek                       54. agnieszka
  5. rrrrobaczek                       55. esophie
  6. Roma                                 56. esophie
  7. kreatywny-kącik                  57. anonimowy Dorota
  8. kreatywny-kącik                  58. ciapara
  9. kaska-1970                         59. ciapara
  10. AW                                   60. agus2003
  11. kaska-1970                         61. agus2003
  12. kamarek                             62. AgapeArt
  13. kamarek                             63. AgapeArt
  14. Wiolka                               64. evenstar
  15. Wiolka                               65. evenstar
  16. Izoldka                              66. MP
  17. Izoldka                              67. anonimowy Magdalena
  18. LavinArt                            68. anonimowy kopiciuszek
  19. LavinArt                            69. Scathach
  20. dudqa                                 70. kjujik
  21. dudqa                                 71. kjujik
  22. Marzena                             72. Dzieła Madame
  23. pesymistka13                      73. Dzieła Madame
  24. pesymistka13                      74. anonimowy malad88
  25. Dorotka                             75. Misioka
  26. Dorotka                             76. Misioka
  27. Inkwizycja                         77. anonimowy skylight
  28. Inkwizycja                         78. anonimowy olajola
  29. Aleksandra                         79. hand made krok po kroku
  30. Aleksandra                         80. raeszka
  31. villemo                               81. raeszka
  32. Shonali                              82. magdowo
  33. Shonali                              83. kasandra_85
  34. Etoile                               84. kasandra_85
  35. Etoile                               85. Tina
  36. Joasia                               86. Tina
  37. Joasia                               87. Olgaolivia35
  38. Sharon                              88. Olgaolivia35
  39. Joasiunia                           89. ewa
  40. Joasiunia                           90. koralik
  41. pando-ra                            91. koralik
  42. pando-ra                            92. inga
  43. ania                                  93. Kaszmirek
  44. ania                                  94. Kaszmirek
  45. angeluS                             95. babcia marynia
  46. angeluS                             96. babcia marynia
  47. In the Light of the Moon     97. Czarna Lola
  48. zajączek                            98. Czarna Lola
  49. zajączek                            99. anonimowy wiolka.k
  50. Koraliki Sol 
     Jeśli ktoś znalazł się na liście tylko raz, znaczy niechybnie, że coś tam przeskrobał regulaminowo. No dobrze. To teraz sposób i wyniki losowania. Otóż, idąc ekologicznym śladem koleżanek blogerek, wyręczyłam się cudem technologii informatycznej i patriotycznie użyłam programiku Losowe.pl - polskiego odpowiednika niejakiego Randoma.
     I oto, psze państwa, z Losowego wyłonił się winner:
     
  Gratuluję i proszę winnera, żeby odnalazł się na liście i by podrzucił swój a-Dresik na mój a-Dresik: magoba555@gmail.com Czekam do soboty włącznie, bo gdyby zwyciężczyni rozmyśliła się z nagrody, to będę musiała przeprowadzić losowanie uzupełniające. Dodam jeszcze, że na skutek subtelnej sugestii w jednym z komentarzy, przygotowałam drugą parę kolczyków do candy-zowanego kompletu - takich troszkę bardziej okazałych.
     Dziękuję wszystkim za udział w zabawie, za odwiedziny, za słowo poczciwe. Obiecuję niebawem ponownie wystawić candy-zowany stragan, mając niegasnącą nadzieję na swój rękodzielniczy rozwój. 


                   
Gify wypożyczone z Magazynu Gifów   

poniedziałek, 12 grudnia 2011

Ważne, ważne, ważne!

      Z jęzorem na brodzie donoszę, że przypadkiem dziś natknęłam się na stronę, która umożliwia wszystkim miłośnikom zwierząt niesienie pomocy psom zamieszkującym schroniska z okolic Bydgoszczy i Gdyni. Można w prosty sposób nakarmić osierocone lub porzucone psiaki - nie ponosząc absolutnie żadnych kosztów. 
      Poświęcamy jedynie chwilę czasu: przenosimy się na właściwą stronę - skieruje nas na nią, umieszczony wyżej po lewej, banerek. Nastepnie klikamy niebieski link "Wybierz psa", umożliwiający wskazanie zwierzaka, któremu chcemy napełnić miskę na koszt tablicy.pl. Lista zawiera imiona i fotki czworonogów. Zobaczysz tam gębule mądre, wesołe i smutne, bardziej i mniej rasowe, oczekujące na Twój ruch myszką. 
           Polecam również dzisiejszy post na blogu Aleksandry - bowiem bardzo harmonizuje z moim, na prędce skleconym, apelem.

      I najbezczelniej w świecie przypominam, że listopadowo-grudniowe Candy Prządki zostanie zamknięte 14. grudnia. Komu plecionka w głowie - ten niech przystępuje do zabawy, o której zasadach pisze się TU.
Najlepszego!

niedziela, 4 grudnia 2011

Plecionka

     Wyplotło się w chwili słabości plecionkę. Punkt zaczepny stanowiło kilka przypadkowych (z usuwanego pospiesznie pobojowiska koralikowego) takich oto egzemplarzy:

     Wyglądały całkiem harmonijnie w garści, więc uznałam, że warto oddać je w sznurkowe uwięzienie. Padło na wisior i na sznurek w czarnym kolorze jako jego bazę. Uznałam, że całość ma być na tyle długa, by dzyndzoł na końcu wisiora dyndał sobie gdzieś w okolicach brzucha. W rezultacie obwód plecionki mierzy metr cały.
     Uwięziłam w sznurku przede wszystkim korale szklane i ceramiczne szkliwione. Dołożyłam też lawę wulkaniczną oraz kulkę unakitu. Czasem mocowałam je przy pomocy miedzianych szpilek.
I wyszedł był tak:





Jeśli podobają się Wam ozdoby ze sznurka, przypominam o moim CANDY (piętro niżej), w ramach którego oferuję tę oto lawendową plecionkę:


Zapraszam serdecznie, ciepło dziękuję za odwiedziny:)
Radosnej niedzieli!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...