wtorek, 13 września 2011

Plany, plany

     Życie w chaosie jest total killer. Jeśli ktoś się ze mną nie zgadza, to dlatego, że jest nieogarnięty i jako takiemu chaos mu nie straszny. 
     Antytezą chaosu jest wszystko to, co wynika z porządku, organizacji, planu. Z roku, na rok coraz bardziej cenię ich wartość - czas pędzi jak oszalały, a tyle go już zmarnowałam. Pora pobrać z tego jakieś wnioski.
Właśnie dlatego, kiedy teraz niemal wszyscy znajomi pytają mnie, jak spędzę czas w trakcie rocznego urlopu, odpowiadam: planowo.
      Mam w swoim planie wianuszek zadań. I dylemat, czy mówić o nich głośno. Wyjawienie zamierzeń niesie bowiem w konsekwencji konieczność sprawozdania z ich realizacji, po upływie przeznaczonego czasu. Ha! Co będzie, jeśli większość z nich nie przepoczwarzy się z mglistego planu w rzeczywisty efekt dobrze wykonanej roboty, jak to bywa na przykład z obietnicami na okoliczność Nowego Roku? Z drugiej strony takie deklaracje motywują - nikt nie lubi wychodzić na typa, co to cholewę z gęby robić jedynie potrafi. I tak źle, i tak niepięknie! Cóż czynić, cóż czynić?!
      Ale oto jest wyjście! Można po prostu zobowiązać się publicznie do ujawnienia w czasie przyszłym - byle uczciwie - i planów, i skutków. I tak niech pozostanie. A tymczasem relacja z wczesnojesiennej rowerowej wyprawy w plener. Zaczęło się smacznie - tak w postaci stałej, jak i płynnej :)


         No i kto wie, co to za potrawa?
      Potem było zwiedzanie włości na Klasztornej i na Sianożęci, gdzie wzbudziliśmy ciekawość źrebaka, który nie był pewien, czy powinien się zaprzyjaźnić, czy nas jako intruzów przepędzić z pastwiska.


      Wycieczka objęła trasę ok. 10 km. Jeśli o mnie chodzi, to nie lada wyczyn. Zamierzam nieco częściej wsiadać na rower. I muszę wreszcie przerzucić się fotograficznie z aparatu w urządzeniu wielofunkcyjnym na normalny aparat fotograficzny. I może trochę umiejętności w zakresie edycji zdjęć? Proszę, ile wyzwań :)
        
    

11 komentarzy:

In the Light of the Moon pisze...

Your photos are beautiful..I wish I could read what you wrote..How do I translate your words? Well it is nice visiting you anyway.Warmest Regards,Cat

Prządka pisze...

Thank you so much for stopping by and for your nice comment. I cordially greet :)

In the Light of the Moon pisze...

Me again..the button underneath your profile does not work..please help..I like visiting my sweet new friend in Poland.Hugs,Cat

Prządka pisze...

Hi, Cat:)
so nice you wrote again, I'm glad! I go now on your blog to answer you:) Hugs, Małgosia

Trilli pisze...

Witaj :)
Jeśli chodzi o potrawę to nie wiem nazwy z pewnością...Ale czy to nie są takie "szare kluchy" tarte nadziewane mięsem? Tak pomyślałam ,bo ja takie robię i są to moje ulubione ;)
I kto u mnie napisał o zakazie zdjęć kulinarnych? hihihi
Pozdrawiam bardzo serdecznie :)

Prządka pisze...

Ach, biedne i przepyszne ....... , przysmaku regionalny Suwalszczyzny, zostałyście nazwane kluchami :))). Gdybyście nie były migiem połykane ze smakiem i jeszcze szybciej trawione, pewnie byście się obraziły śmiertelnie.
Trilli, złapałaś mnie na niekonsekwencji. Ale ...... były jedzone dwa tygodnie temu, a myśl o diecie powstała wczoraj. Gdyby nie te Twoje przysmaki, łatwiej byłoby takim jak ja łasuchom. Pozdrawiam :)

Trilli pisze...

hahahaha....te kluchy to był komplement!hahahahha

Trilli pisze...

Ha!No i po tylu latach wczoraj w programie pani Gesler dowiedziałam się że gotuję Kartacze!Robię je co prawda w formie kul...ale to te same ;)

Prządka pisze...

Brawo! I wyrazy uznania za błyskawiczne dojście do prawdy :)
Honor kartaczy (niezależnie od "kluchowych" komplementów) uratowany.
Ufff!
Pozdrawiam, miłego dnia!

kreatywny-kącik pisze...

Apetyczne kluski - jak się nie mylę, to farsz z mięskiem jest wewnątrz, a ciasto jest z ziemniaczków.
Niesamowite zdjęcia - śliczne miejsca.
Pozdrawiam cieplutko!

Prządka pisze...

Zgadza się:) ciasto jest ziemniaczane, a w środku mięsko - to słynne suwalskie (choć dużo mają wspólnego z potrawami litewskimi) kartacze - nasz kulinarny znak rozpoznawczy. Polecam :)
Pozdrawiam, dziękuję za wizytę!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...