niedziela, 18 września 2011

Uwaga, uwaga! Moje pierwsze CANDY :))

     Miły Przechodniu!
     Bardzo się cieszę, że mogę zaproponować Ci coś przyjemnego.
    Na zdjęciu poniżej widzisz wesołe :) bransoletki, wykonane na bazie sznurka woskowanego, delikatnej posrebrzanej zawieszki w kształcie kłódki i lekkiego korala w charakterze zapięcia. Sznurek jest cudownym i poważanym w świecie biżuteryjek materiałem, w dodatku bardzo trendy. Bransoletkę można nosić jako pojedynczą ozdobę, świetnie też komponuje się w zestawie innych bransoletek :)
    W zabawie bierze udział siedem bransoletek, a każda w innym kolorze. Trzy spośród nich chciałabym podarować osobom goszczącym na moim blogu. Jeśli reflektujesz na którąś, przyjmij ode mnie następującą propozycję:

    Zostaw po sobie ślad na moim blogu, w postaci komentarza pod tym postem. Wskaż, którą z bransoletek chciałabyś/chciałbyś wylosować.
    Wszystkie komentarze będą brały udział w losowaniu. Jeśli zostawiasz komentarz jako osoba anonimowa, dodaj do niego swój adres e-mail. Możesz też zapewnić sobie dodatkową szansę w losowaniu. Jeśli chcesz,
     umieść podlinkowaną informację o moim candy na swoim blogu (najlepiej na pasku bocznym, ale może też być w formie posta) i pozostaw adres tego bloga w drugim komentarzu pod moim postem.  W tej sytuacji oba Twoje komentarze będą losowane.

    Nie masz bloga? Nie wierzę! No dobrze, ale z pewnością korzystasz z jakiegoś portalu społecznościowego typu Facebook albo Twitter, albo cóś. W tej sytuacji: umieść podlinkowaną informację o moim candy na swoim profilu portalu, z którego korzystasz i pozostaw łącze do swego profilu w drugim komentarzu pod moim postem.
    Jeśli posiadasz bloga i korzystasz z któregoś z portali społecznościowych, możesz zwielokrotnić swoją możliwość wylosowania mego upominku poprzez informację o candy i na blogu, i na profilu portalu - koniecznie w oddzielnych komentarzach. Ale to nie wszystko!
      By jeszcze bardziej zbliżyć się do wygranej w bardzo prosty sposób, wystarczy:
   Przyłączyć się do mojego bloga, jako obserwator. Wówczas po raz kolejny trafiasz do "maszyny losującej". 
    Teraz już to wszystko :) Ten zestaw prostych zadań należy wykonać w ciągu trzech najbliższych tygodni. Po upływie tego czasu przeprowadzę losowanie, a o jego wynikach poinformuję na swoim blogu. Następnie wyślę na swój koszt trzem osobom wybrane przez nie bransoletki.


    Uwaga: pomarańczowa bransoletka jest jedna, jedyna, może więc mieć tylko jednego nabywcę. Pozostałe występują w ilości nie ograniczającej liczby obdarowanych.
    S E R D E C Z N I E    Z A P R A S Z A M !!!

wtorek, 13 września 2011

Plany, plany

     Życie w chaosie jest total killer. Jeśli ktoś się ze mną nie zgadza, to dlatego, że jest nieogarnięty i jako takiemu chaos mu nie straszny. 
     Antytezą chaosu jest wszystko to, co wynika z porządku, organizacji, planu. Z roku, na rok coraz bardziej cenię ich wartość - czas pędzi jak oszalały, a tyle go już zmarnowałam. Pora pobrać z tego jakieś wnioski.
Właśnie dlatego, kiedy teraz niemal wszyscy znajomi pytają mnie, jak spędzę czas w trakcie rocznego urlopu, odpowiadam: planowo.
      Mam w swoim planie wianuszek zadań. I dylemat, czy mówić o nich głośno. Wyjawienie zamierzeń niesie bowiem w konsekwencji konieczność sprawozdania z ich realizacji, po upływie przeznaczonego czasu. Ha! Co będzie, jeśli większość z nich nie przepoczwarzy się z mglistego planu w rzeczywisty efekt dobrze wykonanej roboty, jak to bywa na przykład z obietnicami na okoliczność Nowego Roku? Z drugiej strony takie deklaracje motywują - nikt nie lubi wychodzić na typa, co to cholewę z gęby robić jedynie potrafi. I tak źle, i tak niepięknie! Cóż czynić, cóż czynić?!
      Ale oto jest wyjście! Można po prostu zobowiązać się publicznie do ujawnienia w czasie przyszłym - byle uczciwie - i planów, i skutków. I tak niech pozostanie. A tymczasem relacja z wczesnojesiennej rowerowej wyprawy w plener. Zaczęło się smacznie - tak w postaci stałej, jak i płynnej :)


         No i kto wie, co to za potrawa?
      Potem było zwiedzanie włości na Klasztornej i na Sianożęci, gdzie wzbudziliśmy ciekawość źrebaka, który nie był pewien, czy powinien się zaprzyjaźnić, czy nas jako intruzów przepędzić z pastwiska.


      Wycieczka objęła trasę ok. 10 km. Jeśli o mnie chodzi, to nie lada wyczyn. Zamierzam nieco częściej wsiadać na rower. I muszę wreszcie przerzucić się fotograficznie z aparatu w urządzeniu wielofunkcyjnym na normalny aparat fotograficzny. I może trochę umiejętności w zakresie edycji zdjęć? Proszę, ile wyzwań :)
        
    

piątek, 2 września 2011

Earthenwood giveaway! Earthenwood rozdaje (coś fajnego)!



Are these beads not awesome beautiful? I think yes, YES! If you want, visit Laurel Moon's blog and see what's up. I dream about these magic beads, and you? We can win, try it! Go now there and leave your comment!

Czy koraliki, które widzisz, nie są niesamowicie piękne? Uważam, że tak, TAK! Jeśli chcesz, możesz zaglądnąć na blog Laurel Moon i zobaczyć, co tam się dzieje. Mnie się marzą te magiczne koraliki,  a Tobie? Możemy wygrać, spróbuj! Idź tam i zostaw swój komentarz!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...