piątek, 22 lipca 2011

Trochę mi brak, trochę mi brak Babci Raisy...

    Dziś świętowałaby stulecie swoich urodzin. Moja Babcia, Raisa. Ale nie świętuje, ponieważ nie żyje od 1977 roku. A ja wspominam dzień urodzin mojej Babci, gdyż jej postać kojarzy  mi się z bezpieczeństwem, dobrocią, uśmiechem. Była położną i jej ręce dotknęły mnie jako pierwsze, gdy się urodziłam. Może dlatego byłyśmy sobie tak bliskie, tak dobrze czułyśmy się w swoim towarzystwie. W domu mojej Babci przenikała mnie pozytywna energia - jej dobroczynny wpływ sprawił, że dziś, gdy życie mnie przygniata, zamykam oczy, wizualizuję Babciny świat, przywracając go ponownie do istnienia. Wracam do dziecka w sobie, a wypełniający mnie spokój, poczucie bezpieczeństwa, beztroska - skutecznie tłumią smutki i zmartwienia.


     Z moją Babcią kojarzy mi się stara piosenka Skaldów. Jej tekst tylko pozornie nie ma związku z moją pamięcią Babci Raisy: sens słów tego utworu można bowiem sprowadzić do stwierdzenia, że świat wokół nas stale zmienia się wraz z upływem czasu, a my bardzo chcemy ocalić z przeszłości jak najwięcej - bo to, co minęło, wydaje nam się znacznie lepsze od tego, co teraz.
     Skoro już tu jesteś, posłuchaj :)


2 komentarze:

Malin de Koning pisze...

Hi Prządka,
Thanks for your nice comment on my blog.
All my best,
Malin

Prządka pisze...

Hi Malin, thank you for stopping by. Greetings!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...