piątek, 29 kwietnia 2011

Wielkanocna wyprawa w plener

     To nic, że trochę po czasie, ale lenie tak właśnie mają. A propos Wielkanocy... nestor rodu, od ćwierć wieku, w trakcie każdych świąt spędzanych w stadle, zwykł był opowiadać dowcip następujący: Pani prosi Jasia, by napisał wypracowanie na temat tego, jak minęły mu święta. Jasio pisze: Pierwszego dnia wstalim, podjedlim, posiedzielim, podjedlim, poszlim do kościoła, wrócilim do domu, podjedlim, posiedzielim, podjedlim, poszlim spać. Drugiego dnia wstalim, podjedlim, posiedzielim, pogadalim, podjedlim, pospalim, podjedlim, poszlim do wujenki, tam podjedlim, wrócilim, poszlim spać. Tak latoś spędzilim święta. 
     By oderwać się choć trochę od Jasiowego sposobu celebrowania świąt, my w tym roku na Wielkanoc: wstalim, poszlim do teściów, podjedlim, pogadalim, pojechalim do rodziców, podjedlim, pogadalim, wrócilim do chałupy, nie jedlim, tylko wsiedlim do Sienki i pojechalim na wycieczkę. Oto fotorelacja:
 

     Gdy wrócilim, podjedlim, popilim, poszlim spać. Następnego dnia ..........

Brak komentarzy:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...