niedziela, 17 kwietnia 2011

Made in India

   
 Parę dni wstecz pobuszowałam w sklepie, który się likwiduje i nabyłam w nim drogą kupna dwa urocze wieszaczki do mojej mikrokuchni. Obwieszczam to publicznie, ponieważ mija trzeci rok, odkąd kuchnię wyremontowaliśmy i do tej pory wszelkie ściereczki walały się, gdzie popadło, a kiełbaska do wysuszenia zawisała ordynaryjnie  na sznurku zaczepianym o uchwyt szafki. 


   Konsekwentny brak wieszaczków brał się z mej niechęci do podaży tego asortymentu w miejscowych sklepach. Aż tu nagle, przypadkiem... w tym likwidowanym sklepie... choć  poszukiwania w ogóle nie były nakierowane na żadne tam wieszaczki... z niebytu wyłoniły się właśnie one... mosiężne wieszaczki z ceramicznym wypełnieniem środka i z ceramiczną główką na końcu haczyka. Po prostu wzięły mnie szturmem. Szkoda, że marna ze mnie fotografka - bo zdjęcia nie oddają ich urody i tego sznytu inności, za którym przepadam:)





     Na miejscu przeznaczenia zawisną niebawem :)


Brak komentarzy:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...