piątek, 2 lipca 2010

Ruuuufus

Rufus Wainwright jest do Przędzalni bardzo pasujący. Nic prawie o nim nie wiem (link do oficjalnej strony: http://www.rufuswainwright.com/), ale tu zasadą jest dobra muzyka, a nie ekspertyzy biografii wraz z pikantnymi szczegółami. Mniejsza o okoliczności mojego pierwszego spotkania z Rufusem, dość że miało ono miejsce niedawno i ważne, że dobrze wpisuje się w zbiór bajek, których lubię słuchać. Co mi się w Rufusie podoba? Bez wysiłku śpiewa na koncertach, lubi karkołomne zabawy z rytmem, odkrywczo cytuje uznanych mistrzów (np. Maurice'a Ravela), przemyca sprytnie swoje sympatie musicalowe (chyba ma takie?), no i trochę przypomina mi inną ulubioną bajkę, pt. Thom Yorke. Miałam potworny problem z wyborem utworu do prezentacji, dlatego przewrotnie proponuję Rufusa w duecie z (troszkę zapomnianą w polskich mediach) Dido - piękny klimatyczny kasek. Bardzo też serdecznie polecam playlistę, którą zlepiłam sobie dzięki dobrym ludziom w Globalnej Pajęczynie. Znajduje się tutaj - jest to 11 piosenek, z których większość pochodzi z krążków Poses oraz Release The Stars.


Brak komentarzy:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...