niedziela, 30 maja 2010

Never Is A Promise

     Kocham Muzykę... z wzajemnością. Wiem to, bo szczęśliwie lgnie do mnie właśnie Muzyka, a omijają tandeta i kicz podszywające się pod nią. Wychwalam też Globalną Pajęczynę, ten Kantor Wymiany Myśli i Wrażeń, który w cudowny sposób pozwala dzielić się swoją Muzyką z innymi i czerpać ją od nich. W Przędzalni Rozmaitości przepuszczę przez swoje krosno: muzyczne tu i teraz, muzyczne kiedyś i gdzieś, w rozmaitych konfiguracjach. Tonacja liryczna splecie się z energicznym rytmem. Zapraszam... 
     Zaczniemy od ślicznej dziewczyny, Fiony Apple:
     Never is a promise odkryłam dopiero dziś i uważam, że jest w sam raz na treść pierwszego posta Prządki. Fionę znam od dawna i cenię, ma w sobie coś, co każe ją cenić. A Never jest piękne zjawiskowo.

     O Fionie Apple długo mówiło się, że jest bardzo niegrzeczną dziewczynką, co  chętnie tłumaczono okolicznościami wydłubanymi z życia osobistego tejże. Pozostaje mieć nadzieję, że Fiona nie spreparowała własnego życiorysu, jak niejeden osobnik z muzycznej branży, na użytek swojej popularności.Tak, czy owak, proponuję garsteczkę jej twórczości poprzez tę oto playlistę  

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

No tak, ocena chyba właściwa - naprawdę piękny kawałek:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...