środa, 10 kwietnia 2013

Finał


 Drodzy Czytelnicy posta zatytułowanego Uwaga, Fundacja Centaurus!
 Spieszę donieść, że cel został osiągnięty:) - Zarząd Centaurusa zaznajomił się z treścią mego artykułu i przesłał stosowne wyjaśnienie. Zostałam również przeproszona za zaistniałą sytuację. Cieszę się, że właśnie taki finał znalazła ta sprawa - ech, gdyby wszystkie nieprzyjemne historie mogły się tak kończyć!
  W związku z takim obrotem rzeczy zdecydowałam, że usunę z wirtualnej przestrzeni swego posta interwencyjnego. Jest kąśliwy i mógłby wywołać więcej szkody, niż pożytku dla podopiecznych Fundacji - a oni są tu dobrem nadrzędnym. Muszę też przyznać, że nie potrafię się dąsać, gdy druga strona ma odwagę dostrzec własne błędy - co w czasach ogólnej hipokryzji jest naprawdę rzadkie. Po drugie - list od Pani Prezes na nowo uwiarygodnił mi Centaurusa, dzięki Bogu. Po trzecie wpadka, którą zaliczył, nie powinna kłaść się cieniem na tym, co dotąd zawdzięczają mu zwierzęta.    
   Ja już żegnam się z Fundacją, bo nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki - ale przecież pozbywam się też urazy i ciężaru, jaki zawsze rodzi się z konfliktu.Dziękuję za wszystkie komentarze - za Wasze wsparcie i zrozumienie. Nie gniewajcie się, że usunęłam je wraz z postem:) Wymaga tego dobro koni - zwierząt szczególnie pięknych i szlachetnych.



piątek, 18 stycznia 2013

CANDY, because Women's Day soon :)

   Miłe Panie,
   kiedy wędrowałam onegdaj po blogach bliższych i dalszych, odkryłam, że wynalazek zwany Dniem Kobiet sprawia radość wielu ludziom i jest przez nich często mile celebrowany. Jeśli o mnie chodzi, powiem krótko: nie znoszę Dnia Kobiet - ani w domu, ani w pracy, ani gdziekolwiek. Kropa!
   Nie będę wyjaśniać dlaczego, bo to w kontekście dzisiejszego posta niecelowe. Załóżmy, że taki ze mnie dziwoląg. Dodam tylko, że mój mężulek od dawna świetnie rozumie tę niechęć i Dzień Kobiet jest w naszym domu dniem, który niczym nie różni się od innych. Niestety, takiego komfortu nie mam w pracy, co rokrocznie przysparza mi dużej frustracji. Tak też będzie zapewne niebawem. 
Źródełko:)
    Dlatego też właśnie wpadłam na pomysł, by mimo wszystko mieć w Dniu Kobiet odrobinę radości. Da mi ją ten, kto zostanie zwycięzcą.... w moiiiim????? trzeciiim????? CANDYYYY!!!!
    Hurra, prawda?
   Ale nie ma to, tamto! Jest warunek: jeśli chcesz wiedzieć, co zamierzam Ci podarować, przenieś się TU, gdzie czekają na Ciebie szczegóły rozdawajki. Spiesz się, bo już wkrótce:
Żródełko:)
  but not mine:)

sobota, 22 grudnia 2012

Dobra Nowina

   Cztery rzeczy są, z których człowiek się wydaje: kompanija, zabawy, mowa, obyczaje - twierdził Daniel Naborowski..
   W sam raz można by tę maksymę do czasu świątecznego przyłożyć: jak zatem każe obyczaj, omiećmy izbę radośnie, przystrojmy ją - niech pachnie czystością i leśnym igliwiem z drzewka zielonego. Snopek w kącie postawiony - niech urodzaj zwiastuje:)
 Ukłon czyniąc tradycji, ugotujmy potrawy smakowite, postnych wyrzeczeń uwieńczenie
Pochodzenie szopki
      A kiedy pierwsza błyśnie gwiazdka, światło nadziei nad światem zapalając - skupmy się w kompaniji najbliższej, miejsca w niej nie skąpiąc nieoczekiwanemu gościowi. Piękną mową ojczystą myśli poczciwe a godne zbudujmy i życzenia wypowiedzmy, sobie i światu. 
    Radosnej zabawie wigilijnej niechaj kolędy wtórują i słowa ciepłe, i myślenie zacne, i wspominki - a wszystko to na okoliczność Niezwykłych Narodzin sprzed 2012 lat.
Wesołych świąt :)